Fale Dunaju z wiśniami i kremem budyniowym

Fale Dunaju

Krem budyniowy chodził za mną od dłuższego czasu, taki klasyczny z dodatkiem masła. Któregoś wieczoru byłam już gotowa ukręcić go i zjeść prosto z makutry, ale na szczęście w lodówce została resztka mleka w sam raz do porannej kawy, więc o gotowaniu budyniu nie mogło być mowy (poranek bez kawy z mlekiem nie jest dla mnie porankiem).

Wiedziona kremowymi zachciankami odkopałam w kulinarnym zeszycie mojej mamy przepis na Fale Dunaju. Pamiętam, że gdy nastała „moda” na ten placek, pojawiał on się u nas w domu prawie co weekend. Ależ my się nim zajadaliśmy zachwyceni lekkością kremu (pamiętajcie, że w TAMTYCH czasach krem budyniowy był alternatywą dla kremu przygotowywanego z masła i jaj), dziś to moje wrażenie kremowej lekkości troszkę się zmieniło, ale Fale Dunaju bardzo nam wszystkim smakowały.

Fale Dunaju 1Fale Dunaju – składniki:

Ciasto:

Masło – 250 g;;

Cukier – 1,5 szklanki;

Mąka tortowa – 2 szklanki + 2 łyżki;

Jaja – 6 całych;

Kakao – 2 łyżki;

Proszek do pieczenia – 3 płaskie łyżeczki;

Mleko (letnie) – 0,5 szklanki;

Sól – szczypta;

Wiśnie – 1 szklanka (mogą być z kompotu uprzednio odsączone lub mrożone wcześniej oczywiście rozmrożone).

Krem:

1 budyń śmietankowy na 0,5 litra mleka bez cukru;

Mleko – 1,5 szklanki;

Cukier puder – 5 łyżek;

Masło – 250 g (proponuję mieć zapasowe 100 g masła, w razie jakby trzeba było ratować zwarzony krem – ja musiałam i uratowałam);

Czekolada gorzka – 100 g + 1 łyżka masła do polewy.

Fale Dunaju – wykonanie:

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Masło ucieramy z cukrem i szczyptą soli. Gdy masa jest puszysta i jednolita dodajemy pojedynczo jajka, cały czas ucierając (nie martwcie się jeśli ciasto będzie rozwarstwione, połączy się wszystko w gładką masę podczas dodawania mąki). Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia. Dodajemy mąkę małymi porcjami, cały czas ucierając. Na koniec do ciasta dodajemy również małymi porcjami letnie mleko. Dzielimy ciasto na 2 części. Jedną część wykładamy na blaszkę, do drugiej dodajemy kakao i ucieramy do połączenia składników. Ciasto kakaowe wykładamy na jasne znajdujące się już na blaszce, starannie rozprowadzając. Na ciemnym cieście rozkładamy odsączone wiśnie. Ciasto pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C przez około 30 minut (do suchego patyczka).

Gdy ciasto całkowicie wystygnie zabieramy się za przygotowanie kremu. Masło wyciągamy z lodówki, żeby nabrało temperatury pokojowej. Budyń gotujemy w 1,5 szklanki mleka (1 szklankę mleka podgrzewamy, budyń i cukier puder rozprowadzamy w 0,5 szklanki mleka, gdy mleko zaczyna się gotować, wlewamy mleko z proszkiem budyniowym i podgrzewamy energicznie mieszając aż do zgęstnienia budyniu). Gotowy budyń odstawiamy do wystygnięcia. Gdy i budyń i masło są w temperaturze pokojowej przygotowujemy krem – masło rozkręcamy na puszystą masę, cały czas ucierając dodajemy po łyżce budyniu. Jeśli zwarzy Wam się krem, najprościej uratować go dodając stopione gorące masło. Mi do uratowania kremu wystarczyło niecałe pół kostki masła. Stopione masło dodajemy malutkimi porcjami (łyżeczką do herbaty) do zważonego kremu, kolejną łyżeczkę stopionego masła dodajemy dopiero, gdy poprzednia jest wchłonięta w masę. Gdy krem nabierze jednolitej konsystencji przestajemy dodawać stopione masło.

Gotowy krem wykładamy na wystudzone ciasto. Placek wstawiamy do lodówki, żeby krem trochę stężał. W tym czasie przygotowujemy polewę czekoladową. W kąpieli wodnej rozpuszczamy gorzką czekoladę wraz z łyżką masła, mieszamy żeby polewa była jednolita. Odstawiamy polewę do przestudzenia, a następnie polewamy nią ciasto i wstawiamy całość do lodówki. Fale Dunaju najbardziej lubię na drugi dzień od przygotowania, gdy wszystko dobrze się schłodzi i połączy.

Smacznego!

Ala

 

Jabłka w cieście piwnym

Jabłka w cieście piwnym

Jabłka w cieście chodziły za mną od dłuższego czasu. Zawsze robiłam je w gęstym cieście naleśnikowym. Tym razem odstąpiłam od tego zwyczaju. Wertując po raz kolejny książką Adama Gesslera „Smaki na 52 tygodnie” (uwielbiam czytać historyjki związane z poszczególnymi potrawami) zatrzymałam się przy przepisie na racuszki z jabłkami.

Pominęłam całkowicie brandy, które wchodzi i w skład ciasta, i służy tez do macerowania jabłek. Smaku brandy to ja nie lubię wybitnie, a poza tym istniało ryzyko, że mój mąż będzie własnym ciałem bronił dostępu do tego męskiego alkoholu ;)

Pomimo pominięcia brandy, przepis na stałe zagości w moich ulubionych. Ciasto nie pije za dużo  tłuszczu i tworzy pyszną chrupiącą warstwę na jabłkach. A zmacerowanie jabłek w cukrze i soku z cytryny cudownie wydobywa ich aromat i delikatnie zmiękcza. Koniecznie spróbujcie.

jabłka w ciescie piwnym 1

Jabłka w ciescie piwnym 2

Jabłka w cieście piwnym – składniki:

Jabłka – 5 dużych sztuk;

Piwo jasne – 300 ml;

Mąka pszenna – 250 g;

Jajko – 1 sztuka;

Oliwa z oliwek – 3 łyżeczki;

Szczypta soli;

Cukier – 2 łyżki;

Sok z cytryny, cukier puder do posypania, olej/oliwa/masło do smażenia.

Jabłka w cieście piwnym – wykonanie:

Ciasto przygotowujemy na około 3 godzin przed planowanym smażeniem. Piwo łączymy z mąką, solą, jajkiem i oliwą na gładkie ciasto. Odstawiamy je na kilka godzin do lodówki.

Na około 0,5-1 godzinę przed smażeniem przygotowujemy jabłka. Myjemy je, obieramy i kroimy w  plastry (moje miały około 0,5 cm grubości, usunęłam z jabłek gniazda nasienne specjalnym nożykiem, dzięki temu po pokrojeniu miałam jabłkowe krążki). Jabłka zasypujemy 2 łyżkami cukru i skrapiamy sokiem z cytryny, odstawiamy pod przykryciem.

Po upływie około godziny rozgrzewamy tłuszcz na patelni, plasterki jabłka maczamy w cieście i smażymy je na rumiano. Odsączamy na ręczniku papierowym z nadmiaru tłuszczu i jeszcze gorące posypujemy obficie cukrem pudrem. Pycha!!!!

Smacznego!

Ala

Rogaliki orzechowe z kruchego ciasta

Rogaliki orzechowe z kruchego ciasta

Znalazłam w kuchennej szufladzie otwartą paczkę mielonych orzechów laskowych. I tak nie bardzo wiedziałam co z nimi zrobić, aż wreszcie wpadłam na pomysł upieczenia kruchych rogalików orzechowych.

Przepis idealny dla tych, którzy nadziewanych rogalików nie lubią. Można go też sobie podpiąć do potencjalnych przepisów bożonarodzeniowych. Gdy w kuchni pachną orzechy, to ja zawsze myślami do świąt wybiegam.

rogaliki orzechowe 1

rogaliki orzechowe 2

Rogaliki orzechowe z kruchego ciasta – składniki:

Masło – 200 g;

Mielone orzechy laskowe – 100 g;

Cukier puder – 150 g + do posypania rogalików;

Mąka – 400 g (dałam 200 g krupczatki i 200 g mąki tortowej) + do ewentualnego podsypania;

Jajka – 2 sztuki;

Sól – szczypta.

Rogaliki orzechowe z kruchego ciasta – wykonanie:

Orzechy podprażamy na suchej patelni, odstawiamy żeby wystygły. Do miski wkładamy posiekane masło, dodajemy szczyptę soli, cukier, mąkę, jajka oraz podprażone orzechy. Zagniatamy ciasto i odstawiamy je na godzinę do lodówki. Po tym czasie dzielimy ciasto na dwie części. Jedną część przykrywamy ściereczką, a drugą przekładamy na stolnicę/blat. Formujemy z ciasta długi cienki wałeczek, a następnie tniemy go na około 5 cm fragmenty, z każdego kształtując rogalik. Te same czynności powtarzamy z drugą częścią ciasta.

Rogaliki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni C, rogaliki pieczemy aż do momentu uzyskania przez nie złotego koloru (około 17 minut). Gdy trochę przestygną, ale nie są jeszcze zimne posypujemy je obficie cukrem pudrem.

Smacznego!

Ala

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

bezmiksera.pl