Miesiąc: Czerwiec 2014

Przepis na chłodnik truskawkowy

Przepis na chłodnik truskawkowy

Przepis na chłodnik truskawkowy Czas zacząć nadrabianie zaległości. Pogoda od kilku dni jest typowo letnia, idealna wprost na chłodnik truskawkowy. Chyba mało kto myśli o gorących obiadach w takie upalne dni. Stąd propozycja orzeźwiającego, truskawkowego chłodnika, który możemy zjeść z dodatkiem razowego makaronu. Chłodnik jest…

Przepis na fondant czekoladowy

Przepis na fondant czekoladowy

Przepis na fondant czekoladowy Fondant czekoladowy to jeden z deserów, który najskuteczniej poprawia mi humor. Tak, tak, czekolada jest mi niezbędna w trudnych chwilach, niczym alkohol alkoholikowi. I nie mam zamiaru walczyć z tą zależnością. Dziś wstawiam przepis na fondant według Gordona Ramsay’a. Fondant w…

Przepis na zupę nic

Przepis na zupę nic

Przepis na zupę nic

Dlaczego zupa nic mnie dziś napadła? Wszystko przez Dzień Dziecka. Pamiętam, jak za czasów przedszkolnych, właśnie z tej okazji na obiad podawano zupę nic. Była to zupa z zaparzanymi piankami i nie miała wiele wspólnego z zupą pani Zawadzkiej. Robiona była na bazie proszku budyniowego. Do dziś pamiętam mój zachwyt, gdy pewnego razu przedszkolna „nic” była w kolorze różowawym.
Jakieś 2 miesiące temu udało mi się na Allegro kupić książkę Zawadzkiej „Kucharka litewska”. Czytuję ją sobie namiętnie, zachwyca mnie język jakim jest napisana oraz pełne rozmachu przepisy. 60 raków do chłodnika, czy chociażby 1,5 litra żółtek wbija mnie w fotel.

Muszę koniecznie zacytować fragment przedmowy, którą napisał Wacław Odyniec: „Studiowania Kucharki litewskiej pod utratą dotychczasowych poglądów odchudzającym się pannom i mężatkom, dietetykom, chudym weredykom, skrzywionym wątrobiarzom, urodzonym pesymistom – nie polecam; do korzystania z niej skrzętne panie domu, rządne gospodynie, czerstwych rolników, prawych myśliwych, tęgich gawędziarzy – zachęcam.”

Dodam jeszcze, że zupa nic w książce Zawadzkiej nosi następującą nazwę – zupa z mleka z pianką pod nazwą „nic po nim”.

To co mnie ostatnio zaskoczyło, to wyznanie najstarszej córki „a ja nie lubię zupy nic, ponieważ jest za słodka, wolę rosół”. Hmmm, więc przy okazji przybliżenia Wam zupy nic, polecę również przepis na rosół! Smacznego!