Autor: Ala

Przepis na grzyby w śmietanie

Przepis na grzyby w śmietanie

Przepis na grzyby w śmietanie Jesienną porą, gdy leśne dobrodziejstwa rosną nam za płotem (a czasami i na terenie naszej działki), po przepis na grzyby w śmietanie sięgamy często. Przygotowuję w ten sposób podgrzybki i borowiki, w które nasz pobliski las obfituje. Bardzo chętnie podsmażam 

Lep na muchy

Lep na muchy

Lep na muchy Jakże miło po taaaakiej przerwie zajrzeć do wirtualnego świata 🙂 Jakoś tak mi się nie składało. Mało czasu, mało przestrzeni w mej własnej głowie, mało sprzyjającego klimatu. Nie nadaję się na regularne cokolwiek, w tym na regularne pisanie na stronie. Ostatni przepis 

Wymoczki, muchy i kapusta

Wymoczki, muchy i kapusta

Wymoczki, muchy i kapusta

Ulało mi się basenem, znudziłam się, nie weszłam dziś do wody. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu zaczniemy spuszczanie wody z tego szpecącego działkę wynalazku. Wkurza mnie pompa, ciągnący się po trawie przedłużacz. Nie cierpię patrzeć na ten pobasenowy łysy placek na trawniku. W zeszłym roku łudziłam się, że trawa zdąży odrosnąć – nie zdążyła. W tym roku też będę się łudzić, pewnie również nadaremno.

Dobrze, dobrze, narzekanie jest już zaliczone, można przejść do pozytywów. Jestem niesłychanie zadowolona z tego wielkiego, szpecącego działkę i pozostawiającego łysy placek na trawniku basenu ogrodowego 🙂 Dziewczyny oswoiły się z wodą i swobodnie się w niej poruszają wsparte na makaronach. Nauka pływania z deską nam nie szła. Okres ich wrzasku i paniki w wodzie został zamknięty właśnie gdy dojechały do nas makarony. Na tyle się z nowym sprzętem zaprzyjaźniły, że teraz krzyczą, gdy z wody mają wychodzić. Z Brunkiem jest śmiesznie – najpierw wrzeszczy, że chce do wody, potem wrzeszczy w wodzie, a następnie wrzeszczy gdy ma z niej wyjść. Może w przyszłym roku będzie ciszej 🙂

 

Te wakacje upływają nam pod znakiem oczekiwania na naprawienie tak zwanego – dużego samochodu, czyli samochodu, który jest w stanie pomieścić nas wszystkich. Najpierw covidowe zamrożenie i brak możliwości zdobycia niezbędnej do naprawy części. Potem upojne oczekiwanie, aż mechanik za samochód się zabierze. A z mechanikami jest jak z budowlańcami, obiecane trzy tygodnie trzema tygodniami nie były. Potem ściemnianie, grzebanie, zamawianie jakichś tam kostek i suma sumarum nie jest to jeszcze koniec tej męczącej przygody. No więc, jak zachciało nam się dzisiaj jechać z dziećmi na hulajnogi i chcieliśmy zrobić to w komplecie, wyjście było jedno – Marcin z dziećmi samochodem, ja na oklep – na rowerze. Super było! Przy okazji postanowiliśmy odświeżyć naszą znajomość z rolkami. Po kilkuletniej przerwie Marcin momentalnie złapał z nimi świetny kontakt, a ja ponownie stwierdzam, że ani ja za rolkami nie przepadam, ani one za mną. Nie ma co narzekać, kupione tyle lat temu, starczą mi na całe życie, nawet kółeczek nie trzeba będzie przekładać 🙂

No i jeszcze jedna konstatacja – lubię tę naszą wiejskość w domku przy lesie. Stoję sobie w kuchni, słońce przez szybę grzeje niemiłosiernie. Zza okna dochodzą dźwięki chlapiących się w wodzie dzieci. Mieszam kapustę w wielkim garze, oganiam się od much, w misce wyrasta ciasto drożdżowe. Dwa koty kręcą się po kuchni i udają, że much nie widzą. I jak sobie pomyślałam, że to połączenie –  zapach kapusty i upał i koty i brzęczące muchy, to wszystko tyle kobiet z minionych pokoleń odczuwało, to wzrusza mnie ta prostota. Tak, lubię prostotę. Nie lubię nadęcia, udziwnień, sztuczności, słodzenia, kadzenia i tego całego współczesnego udawania.

Ala

P.S. Jaśmina upominana, że ma na rowerze jechać prawą stroną drogi – aaaaaa, ale ja po prawej już jechałam! Przypomniał mi się dzięki temu fragment „Dzienników kołymskich” Jacka Hugo-Badera, fragment, w którym autor opisuje jazdę samochodem z kompletnie pijanym właścicielem zdaje się kopalni złota. Napominany, żeby jechał prawym pasem zdziwił się bardzo i stwierdził coś w stylu – po co prawym, skoro prawy i tak mi się należy.

 

Rolety rzymskie i sceny małżeńskie

Rolety rzymskie i sceny małżeńskie

Rolety rzymskie i sceny małżeńskie Uwielbiam takie piątki jak wczorajszy – wszystko udało mi się zmieścić co powinnam – pracę, czytanie dzieciom, wspólne gotowanie i pieczenie. Na pierwszy rzut poszedł chleb, potem szybki obiad, no i gdy wskaźnik moich baterii pokazał czerwoną kreskę, dzieci wspaniałomyślnie 

Przepis na babkę kartoflaną

Przepis na babkę kartoflaną

Przepis na babkę kartoflaną Z babką kartoflaną spotkałam się po raz pierwszy podczas wyjazdu na mazury. Pamiętam, ze w restauracji podano ją z grzybami leśnymi w śmietanie i kotletem mielonym. Innym moim mazurskim zaskoczeniem była kiszka ziemniaczana, ale sama nie odważyłam się jeszcze za nią 

Przepis na schiacciatę z rozmarynem i winogronami

Przepis na schiacciatę z rozmarynem i winogronami

Przepis na schiacciatę z rozmarynem i winogronami

Przepisy na schiacciatę z rozmarynem i winogronami powstał dzięki apetytowi na ten toskański chlebek, który wzbudziła we mnie Tessa Capponi-Borawska w jednym z felietonów dla „Twojego Stylu”. Jest to nasza ulubiona propozycja śniadaniowa, wprost idealna na powolne śniadania. Kawałek ciepłej schiacciaty, filiżanka z mocną kawą, a do tego bose stopy chłodzone poranną rosą. Dojrzałe lato i wczesna jesień, są doskonałym tłem dla tego wypieku.

Ciasto drożdżowe w tym chlebku jest miękkie i mięsiste, a na wierzchu jest cudowna skorupka dzięki oliwie i skarmelizowanemu cukrowi. Do tego intensywny aromat rozmarynu przełamany słodyczą winogron. Koniecznie spróbujcie!

Zapraszam po przepisy z rozmarynem:

Rozmarynowe klopsiki

 

Ciasto z winnymi śliwkami