Brioszki dyniowe z nadzieniem orzechowym

Dzisiaj kolejny przepis na słodkości z wykorzystaniem dyni. Tym razem coś bardziej czasochłonnego niż dyniowe babeczki, ale smak drożdżowo dyniowego ciasta z nadzieniem kojarzącym się już z Bożym Narodzeniem, wynagrodzi wszelki wysiłek.

Brioszek dyniowych z podanego przepisu (inspiracje znalazłam na tym blogu) wychodzi dużo, na tyle dużo, że musiałam część zamrozić. Takie mrożone, gotowe do odgrzania na śniadanie pyszności są jak znalazł, gdy córka zarządza pobudkę o 5:00 rano, a ja mam ochotę zakopać się głęboko pod kołdrą (takie odgrzane polecam z dodatkiem powideł śliwkowych!).

dynia

brioszki dyniowe 1

brioszki dyniowe 2

Brioszki dyniowe z nadzieniem orzechowym – składniki:

Brioszki:

Drożdże świeże – 50 g;

Mleko – 200 ml;

Puree z dyni – 450 ml;

Masło – 300 g;

Jaja – 6 sztuk;

Cukier – 100 g + 1 łyżka do rozczynu;

Mąka – 700 – 750 g;

Nadzienie orzechowe:

Mleko – 200 ml;

Mielone orzechy włoskie lub laskowe – 150 g;

Miód – 2 łyżki;

Rodzynki – 70 g;

Skórka otarta z cytryny.

Brioszki dyniowe z nadzieniem orzechowym – wykonanie:

Zarówno ciasto na brioszki, jak i orzechowe nadzienie powinny przeleżeć przez kilka godzin w lodówce. Najlepiej zabrać się więc do pracy wieczorem, żeby następnego dnia móc cieszyć się tym pysznym wypiekiem.

Drożdże kruszymy w misce, zasypujemy łyżką cukru i czekamy aż się rozczynią. Podgrzewamy mleko, w osobnym rondelku topimy masło. Do rozczynu drożdżowego dodajemy letnie mleko oraz szczyptę soli i szklankę mąki, całość mieszamy i odstawiamy do wyrośnięcia (podwojenia objętości). Stopione masło odstawiamy, żeby się przestudziło. Jajka wbijamy do metalowej lub szklanej miski, zasypujemy cukrem i ubijamy na parze na puszystą masę. Gdy nasze ciasto wstępne podwoi swoją objętość, zbijamy je łyżką i dodajemy do niego puree z dyni, stopione masło oraz jajka ubite z cukrem, całość mieszamy. Następnie dodajemy do ciasta partiami mąkę, energicznie je wyrabiając. Gotowe ciasto zostawiamy do wyrośnięcia. Pamiętajmy, żeby przed schłodzeniem zbić je w celu odgazowania.

Teraz zabieramy się za nadzienie orzechowe. Rodzynki zalewamy wrzątkiem i odstawiamy żeby się sparzyły. Cytrynę szorujemy, zalewamy wrzątkiem, a następnie ocieramy z niej skórkę. Mleko podgrzewamy, dodajemy do niego miód. Gdy miód się rozpuści, wsypujemy do mleka orzechy, skórkę z cytryny i odcedzone rodzynki. Całość podgrzewamy przez około 5 minut, cały czas mieszając. Następnie nasze nadzienie studzimy i schładzamy w lodówce.

Następnego dnia rano rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni C i formujemy brioszki. Odrywamy kawałek ciasta drożdżowego (najlepiej mieć dłonie umoczone w oleju), delikatnie go rozpłaszczmy. Na środek nakładamy łyżeczkę nadzienia orzechowego i zaklejamy formując bułeczkę. Brioszki można piec na blaszce, czy w korytku układając je obok siebie (podczas pieczenia zrosną się, a my będziemy je porcjować odrywając pojedyncze bułeczki), można też wykorzystać formę do muffinów, umieszczając w każdym gnieździe nadzianą kulkę ciasta. Brioszki pieczemy około 30 minut, aż staną się złote.

Smacznego!

Ala

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *