Zwykłe życie

Mamo, a gdzie jest cipka?

Mamo, a gdzie jest cipka?

Mamo, a gdzie jest cipka? Uwielbiam książki, książki tradycyjne, najlepiej szyte i w twardej oprawie. Lubię je posiadać, mieć tylko dla siebie. Czytać, wąchać i oglądać. Dotykać, sięgać po nie i odkładać. Jestem szczęśliwa, że dzieci to odziedziczyły, lub udało się w nich tę miłość […]

Wakacyjne podsumowanie

Wakacyjne podsumowanie

Wakacyjne podsumowanie Basen złożony, biurka skręcone, brzozowe liście pętają się po trawniku – wakacje za nami. Ze względu na opóźniony zakup samochodu, były one najbardziej stacjonarnymi wakacjami, jakie kiedykolwiek mieliśmy. Urobiłam się po pachy przy tej naszej gromadce, a ostatnie dwa tygodnie były wyjątkowo ciężkie. […]

Nie lubię poniedziałków

Nie lubię poniedziałków

Nie lubię poniedziałków Wczytując się w znalezioną w internecie prawdę o poniedziałku – jeżeli poniedziałek zaczął się dobrze, to znaczy, że zło pierdolnie znienacka –  muszę stwierdzić, że jestem niesamowicie zrelaksowana, bo co miało pierdolnąć, to pierdolnęło i najwyraźniej czeka nas już błogi spokój do […]

Kłamać nie będę, prawdy nie powiem, nic nie powiem

Kłamać nie będę, prawdy nie powiem, nic nie powiem

Kłamać nie będę, prawdy nie powiem, nic nie powiem Coraz chętniej kolekcjonuję przeróżne anegdoty rodzinne. Dziś podzielę się jedną z moich ulubionych. Powiedzenie z tytułu postu, którego autorką była mama mojego ojczyma – babcia Kazia, weszło na stałe do rodzinnego słownika. A było to tak… […]

Prawdziwy hot-dog

Prawdziwy hot-dog

Prawdziwy hot-dog Uwaga, dla wszystkich NIE CIERPIĘ DZIECI – będzie nudno. Nasza progenitura jakoś tak dba ostatnio, żebyśmy sporo śmiechu z nimi mieli. Uwielbiam słuchać ich wywodów na tematy wszelakie, ich sprzeczek, tego jak jedno drugiemu świat objaśnia. Jak podłapują od nas różne powiedzonka i […]

Pójdę boso

Pójdę boso

Pójdę boso Uwiera nas brak 7-osobowego samochodu. A w głowie nam się kręci od ciągłych zmian decyzji: nowy-używany-nowy-używany. Raz decydujemy się na kredyt, innym razem stwierdzamy, że kupimy cokolwiek używanego za to, co „urobi się” ponad codzienne potrzeby. Raz pani z banku daje kredyt, jak […]

Oj będzie burza

Oj będzie burza

Oj będzie burza No i stało się. Znów mi duszno. Etat mojego męża, który na pewno jest odrobiną stabilności w naszym mało uregulowanym życiu zaczyna mnie uwierać. Ta powtarzalność od poniedziałku do piątku, która początkowo wydawała się tak pociągająca męczy mnie. Etatowe 160 godzin miesięcznie […]

Kupiłam buty – 18 par

Kupiłam buty – 18 par

Kupiłam buty – 18 par Zamówiłam w tym tygodniu dzieciom kolejne tenisówki. I gdy upychałam je w szufladach, uświadomiłam sobie, że od początku sezonu wiosenno-letniego zdążyłam kupić dzieciom 18 par butów. No bo tak – z kaloszy wyrosły, a bez kaloszy ani rusz. Buty sportowe […]

Delikatny wkurw

Delikatny wkurw

Delikatny wkurw O rany, co za dwa dni… Już wczoraj czułam, że nadciąga wybuch i wcale się nie pomyliłam. Wszystkie cztery wysysacze krwi śpią szczęśliwie, a ja spuszczam żółć. No może tej żółci już nie zostało za wiele, bo najpierw pochłonęłam dobre 150 g Wisełki, […]

My w wydaniu saute – dokumentalna fotografia rodzinna

My w wydaniu saute – dokumentalna fotografia rodzinna

My w wydaniu saute – dokumentalna fotografia rodzinna Tan tydzień kończy się wprawdzie Dniem Matki, ale mi wzruszenia związane z tym świętem towarzyszą od środy. Bo właśnie w środę miałam okazję przeżywać Dzień Mamy w przedszkolu, grupa Florki przygotowała piękne przedstawienie. W czwartek oglądałam występy […]