Rupi Kaur i postrzyżyny

Rupi Kaur i postrzyżyny

Rupi Kaur i postrzyżyny Uwielbiam takie dni jak ten – rodzinne, bez pośpiechu, spędzone na samych przyjemnych zajęciach. Cieszę się nawet, że sobota zaczęła się tak wcześnie, bo już chwilę po godzinie 05:00. Gucio obudził się i tak głośno domagał wstania i zabawy, że po…

Zbyszek i inne fiksacje

Zbyszek i inne fiksacje

Zbyszek i inne fiksacje Dziewczyny tworzą na dole jakieś arcydzieła plastyczne, Brunon robi sobie tatuaż z piratem, Marcin walczy o obcięcie paznokci Gustawowi przy jednoczesnej próbie nienaruszenia palców dziecka. Ja zaszyłam się w pokoju Florki z laptopem i ogromną chęcią na podsumowanie ostatnich tygodni. Wczoraj…

A ja jestem, proszę pana, na zakręcie…

A ja jestem, proszę pana, na zakręcie…

A ja jestem, proszę pana, na zakręcie… Usypiam Gucia, wstaję od niego, schodzę na herbatę – jest 20:15. O 22:30 znów karmię dziecko, trwa to około 40 minut. Zasypiam, chwilę po północy wybudza mnie popłakiwanie Brunka i nawoływanie – mamo, maaaamo! Wstaję, idę go przytulić.…

Nasz dzień – album z sesji „Dzień z życia”

Nasz dzień – album z sesji „Dzień z życia”

Nasz dzień – album z sesji „Dzień z życia” Wróciły wspomnienia z naszej kwietniowej dokumentalnej sesji fotograficznej „Dzień z życia” robionej przez Paulę z Poli-Grafia. A wróciły one wraz z przysłanym przepięknym albumem. Ja nie miałam pojęcia, że takie cudeńka teraz robią. Jak dla mnie…

Rozbiłaś dzbanek!

Rozbiłaś dzbanek!

Rozbiłaś dzbanek! Pamiętacie ten fragment z Matrixa?: Moi synowie przekonali mnie o dwóch następujących rzeczach. Po pierwsze czas ma różne wymiary, a kobieta będąca matką, w sytuacjach podbramkowych potrafi się poruszać pomiędzy tymi wymiarami. Po drugie – to co potrafi Neo, potrafi każda matka. Ratowanie…

Miłość w czasach zarazy

Miłość w czasach zarazy

Miłość w czasach zarazy Wygląda na to, że udało mi się ochłonąć po ostatnich wydarzeniach i wreszcie potrafię zająć się czymś innym, niż tylko trwożne doglądanie Brunona. Ostatnie trzydzieści dni to istny tor przeszkód, jaki nam zaserwowało życie. Wylosowaliśmy przeszkody z kategorii – zdrowotne. A…

Polubiłam jesień

Polubiłam jesień

Polubiłam jesień Jeszcze nie tak dawno nienawidziłam jesieni, a teraz rozsmakowałam się w niej na całego. Odkąd przeprowadziliśmy się do naszego domu i za drzwiami wejściowymi mam las, następstwo pór roku po prostu uwielbiam. Za żadne skarby nie chciałabym już mieszkać w mieście i budzić…

Mamo, a gdzie jest cipka?

Mamo, a gdzie jest cipka?

Mamo, a gdzie jest cipka? Uwielbiam książki, książki tradycyjne, najlepiej szyte i w twardej oprawie. Lubię je posiadać, mieć tylko dla siebie. Czytać, wąchać i oglądać. Dotykać, sięgać po nie i odkładać. Jestem szczęśliwa, że dzieci to odziedziczyły, lub udało się w nich tę miłość…

Wakacyjne podsumowanie

Wakacyjne podsumowanie

Wakacyjne podsumowanie Basen złożony, biurka skręcone, brzozowe liście pętają się po trawniku – wakacje za nami. Ze względu na opóźniony zakup samochodu, były one najbardziej stacjonarnymi wakacjami, jakie kiedykolwiek mieliśmy. Urobiłam się po pachy przy tej naszej gromadce, a ostatnie dwa tygodnie były wyjątkowo ciężkie.…

Nie lubię poniedziałków

Nie lubię poniedziałków

Nie lubię poniedziałków Wczytując się w znalezioną w internecie prawdę o poniedziałku – jeżeli poniedziałek zaczął się dobrze, to znaczy, że zło pierdolnie znienacka –  muszę stwierdzić, że jestem niesamowicie zrelaksowana, bo co miało pierdolnąć, to pierdolnęło i najwyraźniej czeka nas już błogi spokój do…