Survival ospowo-COVIDowy

Survival ospowo-COVIDowy

Survival ospowo-COVIDowy Jestem, żyję, wszyscy żyjemy. Było ciężko i bardzo nerwowo. W czasie, gdy rozpętało się COVIDowe piekło, u nas rozpętało się piekło ospowe u młodszej trójki dzieci. I jak zwykle, gdy czemuś nie dowierzam, mam okazję tego doświadczać. Ospa jak to się ładnie mówi…

Koronawirus, ospa i wszy

Koronawirus, ospa i wszy

Koronawirus, ospa i wszy Nastrój mam taki, że lepiej by było, gdybym nie napisała ani słowa. Jestem skwaszona, wykrzywiona, podkurwiona i niemiła. Groza związana z  koronawirusem mnie wkurza, nasze rodzinne oczekiwanie na ospę u młodszej trójki mnie wkurza, oczekiwanie na wszy mnie wkurza. Dodam jeszcze…

Rupi Kaur i postrzyżyny

Rupi Kaur i postrzyżyny

Rupi Kaur i postrzyżyny Uwielbiam takie dni jak ten – rodzinne, bez pośpiechu, spędzone na samych przyjemnych zajęciach. Cieszę się nawet, że sobota zaczęła się tak wcześnie, bo już chwilę po godzinie 05:00. Gucio obudził się i tak głośno domagał wstania i zabawy, że po…

Zbyszek i inne fiksacje

Zbyszek i inne fiksacje

Zbyszek i inne fiksacje Dziewczyny tworzą na dole jakieś arcydzieła plastyczne, Brunon robi sobie tatuaż z piratem, Marcin walczy o obcięcie paznokci Gustawowi przy jednoczesnej próbie nienaruszenia palców dziecka. Ja zaszyłam się w pokoju Florki z laptopem i ogromną chęcią na podsumowanie ostatnich tygodni. Wczoraj…

A ja jestem, proszę pana, na zakręcie…

A ja jestem, proszę pana, na zakręcie…

A ja jestem, proszę pana, na zakręcie… Usypiam Gucia, wstaję od niego, schodzę na herbatę – jest 20:15. O 22:30 znów karmię dziecko, trwa to około 40 minut. Zasypiam, chwilę po północy wybudza mnie popłakiwanie Brunka i nawoływanie – mamo, maaaamo! Wstaję, idę go przytulić.…

Nasz dzień – album z sesji „Dzień z życia”

Nasz dzień – album z sesji „Dzień z życia”

Nasz dzień – album z sesji „Dzień z życia” Wróciły wspomnienia z naszej kwietniowej dokumentalnej sesji fotograficznej „Dzień z życia” robionej przez Paulę z Poli-Grafia. A wróciły one wraz z przysłanym przepięknym albumem. Ja nie miałam pojęcia, że takie cudeńka teraz robią. Jak dla mnie…

Rozbiłaś dzbanek!

Rozbiłaś dzbanek!

Rozbiłaś dzbanek! Pamiętacie ten fragment z Matrixa?: Moi synowie przekonali mnie o dwóch następujących rzeczach. Po pierwsze czas ma różne wymiary, a kobieta będąca matką, w sytuacjach podbramkowych potrafi się poruszać pomiędzy tymi wymiarami. Po drugie – to co potrafi Neo, potrafi każda matka. Ratowanie…

Miłość w czasach zarazy

Miłość w czasach zarazy

Miłość w czasach zarazy Wygląda na to, że udało mi się ochłonąć po ostatnich wydarzeniach i wreszcie potrafię zająć się czymś innym, niż tylko trwożne doglądanie Brunona. Ostatnie trzydzieści dni to istny tor przeszkód, jaki nam zaserwowało życie. Wylosowaliśmy przeszkody z kategorii – zdrowotne. A…

Polubiłam jesień

Polubiłam jesień

Polubiłam jesień Jeszcze nie tak dawno nienawidziłam jesieni, a teraz rozsmakowałam się w niej na całego. Odkąd przeprowadziliśmy się do naszego domu i za drzwiami wejściowymi mam las, następstwo pór roku po prostu uwielbiam. Za żadne skarby nie chciałabym już mieszkać w mieście i budzić…

Mamo, a gdzie jest cipka?

Mamo, a gdzie jest cipka?

Mamo, a gdzie jest cipka? Uwielbiam książki, książki tradycyjne, najlepiej szyte i w twardej oprawie. Lubię je posiadać, mieć tylko dla siebie. Czytać, wąchać i oglądać. Dotykać, sięgać po nie i odkładać. Jestem szczęśliwa, że dzieci to odziedziczyły, lub udało się w nich tę miłość…