-
Mąkę krupczatkę należy przesiać do miski.
-
W drugiej misce rozbijamy delikatnie trzepaczką rózgową jajka i żółtka.
-
Mieszamy to ze śmietaną, stopionym masłem, spirytusem i solą, aż konsystencja będzie jednorodna.
-
Wlewamy masę jajeczną do miski z przesianą mąką.
-
Wyrabiamy gładkie ciasto
-
Następnie za pomącą drewnianej pałki do ucierania lub ewentualnie własnych pięści tłuczemy ciasto, żeby wbić w nie jak najwięcej powietrza (świetne na wyładowanie złości).
-
Przykrywamy ciasto ściereczką i odkładamy w chłodne miejsce na około godzinę. Pamiętajmy, że faworkowe ciasto lubi sobie trochę odpocząć.
-
Jeśli solidnie udało nam się zbić ciasto, po jego przekrojeniu powinno być widać dziurki od pęcherzyków powietrza.
-
Dzielimy nasze ciasto na 4 części. Jedną z nich rozwałkowujemy, a 3 pozostałe przykrywamy ściereczką, żeby nie obeschły.
-
Po rozwałkowaniu przycinamy ciasto radełkiem w kwadrat lub prostokąt. Następnie dzielimy ciasto na paski, na środku każdego robimy radełkiem nacięcie.
-
Przekładamy jeden koniec ciasta przez nacięcie formując chruściki.
-
Faworki smażymy w głębokim tłuszczu.
-
Gdy uzyskają piękną złotą barwę, wyjmujemy je z tłuszczu i osączamy na ręczniku papierowym.
-
Jeszcze ciepłe obtaczamy w cukrze pudrze.