Greckie ciasteczka karnawałowe

Greckie ciasteczka karnawałowe

Przepis na μπουρεκάκια znalazłam 2 lata temu na blogu kulinarnym Komarki (everycakeyoubake.blogspot.com). Zapamiętałam sobie jego istnienie i obiecałam, że kiedyś spróbuję przyrządzić te greckie karnawałowe ciacha. Są one ponoć specjalnością wyspy Chios.

A co kryje się pod tą przedziwną nazwą, której wymowy nawet sobie nie wyobrażam?  Otóż jest to nadzienie, czyli w tym przypadku ryż gotowany na mleku, zamknięte w cieście i smażone w głębokim tłuszczu. Ciasto tak naprawdę nie różni się od naszego ciasta pierogowego.

Jak tylko przygotowałam μπουρεκάκια, zadzwoniłam do mamy żeby na gorąco podzielić się spostrzeżeniami na temat tego dziwnego (ale bardzo smacznego) deseru. Mama przypomniała sobie, jak za czasów szkolnych pojechała w wakacje do swojej cioci do Kołybek. I tam właśnie ciocia Ania na jeden z obiadów podała smażone pierogi z nadzieniem ryżowym. Nazywała je pierogami lubelskimi. Mama pamięta, że w pierogach do zagęszczenia ryżowego nadzienia był dodawany twaróg, natomiast w mpourekakia dodaje się skrobię ziemniaczaną.

I to jest w kuchni cudowne, że czasem zachwycamy się jakimś „egzotycznym” połączeniem smaków, a tu okazuje się, że mamy całkiem podobne rodzime dania.

Przygotowanie ciasteczek odradzam tym, którzy nie mają wprawy w lepieniu pierogów, lepiej sobie poćwiczyć przez rok i przygotować mpourekakia w przyszłym karnawale 🙂

mpourekakia

mpourekakia 1

mpourekakia 2

mpourekakia 3

mpourekakia 4

Greckie ciasteczka karnawałowe – składniki:

Nadzienie:

Ryż biały -100 g;

Woda – 300 ml;

Mleko – 300 ml;

Cukier – 4 łyżki;

Wanilia – laska;

Skrobia ziemniaczana – 1,5 łyżeczki;

Sól – szczypta.

Ciasto:

Mąka pszenna – 250 g;

Oliwa z oliwek – 4 łyżki;

Woda – ok. 125 ml.

Olej do smażenia;

Cukier puder i cynamon do posypania.

Greckie ciasteczka karnawałowe – wykonanie:

Rozpoczynamy od przygotowania nadzienia. Ryż zalewamy 300 ml wrzątku, dodajemy szczyptę soli i gotujemy w garnku z grubym dnem do momentu wchłonięcia wody (ok. 15 minut). Następnie dolewamy 300 ml mleka, dodajemy ziarenka z 1 laski wanilii, cukier oraz skrobię ziemniaczaną i gotujemy pomału ryż aż do miękkości (mieszając od czasu do czasu i pilnując żeby się nie przypalił). Mąkę ziemniaczaną przed dodaniem rozprowadziłam w odrobinie wody (dałam tylko tyle wody, żeby po rozmieszaniu uzyskać emulsję). Gotowe nadzienie ryżowe odstawiamy do wystudzenia, a następnie chłodzimy w lodówce przez 2-3 godziny.

Następnie przygotowujemy ciasto. Mąkę wsypujemy do miski, dodajemy oliwę, całość mieszamy. Następnie stopniowo wlewamy zimną wodę wyrabiając gładkie ciasto jak na pierogi. Gotowe ciasto zostawiamy przykryte ściereczką na 15-30 minut, żeby sobie odpoczęło.

Ciasto rozwałkowujemy na dość cienki placek w kształcie prostokąta (dla ułatwienia można go dociąć radełkiem). Następnie wzdłuż dłuższego brzegu (zostawiając 4 cm margines ciasta) nakładamy łyżeczką nadzienie (przewidywałam 2 łyżeczki nadzienia na ciasteczko):

przygotowanie 1

Zakładamy na nadzienie wolny brzeg ciasta:

przygotowanie 2

I radełkiem odcinamy pojedyncze ciasteczka:

przygotowanie 3

Następnie starannie zalepiamy brzegi, przenosimy ciasteczka na oprószoną mąką deskę. Postępujemy w ten sposób aż do zużycia nadzienia ryżowego.

Kolejnym etapem jest rozgrzanie oleju i usmażenie naszych mpourekakia. Po usmażeniu wykładamy je na ręcznik papierowy, żeby wchłonął nadmiar tłuszczu, a gdy odrobinę przestygną posypujemy je cukrem pudrem wymieszanym z cynamonem.

Może całość wydawać się dziwna, ale naprawdę jest przepyszna. Myślę, że szczególnie dzieciom przypadnie do gustu.

Smacznego!

Ala


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *