Pączki z powidłami strzeleckimi

Pączki ziemniaczane z powidłami śliwkowymi

Pączki ziemniaczane z powidłami śliwkowymi

No i stało się. Pączki tradycyjne z różą zostały zepchnięte z pierwszego miejsca podium przez pączki ziemniaczane (ściśle mówiąc ziemniaczano-pszenne).

Pączki te są genialne! Odradzam je wszystkim liczącym kalorie, od nich po prostu nie można odejść. Miękkie, wilgotne, na świeżo najlepsze, ale i na drugi dzień niewiele tracą. Do tego ciasto robi się ekspresem – połączenie wszystkich składników + jedno wyrastanie.

Przepis idealny dla pączkowych debiutantów, bo z ciastem wyjątkowo gładko się współpracuje – jest trochę gęstsze niż przy pączkach tradycyjnych i mniej się klei.

Żadne kupne pączki nie smakują jak domowe!

Pączki z ziemniakami i mąką pszenną
Pączki ziemniaczane z powidłami śliwkowymi

Przepis na pączki ziemniaczane z powidłami śliwkowymi – składniki:

  • Ziemniaki – 500 g (po obraniu) – użyłam ziemniaków niskoskrobiowych!;
  • Mąka pszenna luksusowa – 500 g;
  • Drożdże świeże – 50 g;
  • Cukier – 1 łyżka;
  • Mleko – 100 ml;
  • Masło – 100 g;
  • Żółtka – 4 sztuki;
  • Spirytus – 1 łyżka – dzięki niemu pączki nie pija tłuszczu;
  • Sól – szczypta;
  • Powidła śliwkowe – ok. 380 g (użyłam strzeleckich);
  • Cukier puder i woda – na lukier;
  • Olej – do smażenia (1,5 – 2 litry w zależności od średnicy garnka, w którym będą smażone. Oleju jest tak dużo, bo pączki muszą w czasie smażenia pływać, nie mogą opierać się o dno).

Jak zrobić pączki ziemniaczane z powidłami śliwkowymi:

Ziemniaki gotujemy w posolonej wodzie, przeciskamy przez praskę, odstawiamy do przestygnięcia. Drożdże kruszymy, zasypujemy cukrem, czekamy aż się rozpuszczą. W tym czasie topimy masło, które następnie studzimy. Podgrzewamy mleko do temperatury ok. 40 stopni C.

Do dużej miski przekładamy przeciśnięte przez praskę ziemniaki, wsypujemy do nich sól, mąkę, wlewamy rozczynione drożdże, masło, mleko, spirytus, dodajemy 4 żółtka – energicznie wyrabiamy jednolite ciasto (ciasto jest dość gęste i wyrabiałam, a właściwie zagniatałam je ręką).

Miskę z ciastem przykrywamy płócienna lub lnianą ściereczką, odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (powinno podwoić objętość).

Po wyrośnięciu ciasto zbijamy w celu odgazowania, posypujemy blat lub stolnicę cienką warstwa mąki i zabieramy się za formowanie pączków.

Na dłoniach rozprowadzamy odrobinę oleju (ciasto nie będzie się przyklejać do rąk), nabieramy porcję ciasta (ok. 60 g). Porcję ciasta delikatnie spłaszczamy, nakładamy na środek łyżeczkę powideł – zalepiamy nadzienie i przez chwilę kulamy ciasto w dłoni, żeby uformować pączek. Pączek układamy na posypany mąka blat zlepieniem do dołu!

Jeśli chcecie obejrzeć krok po kroku sposób zalepiania pączków zapraszam do przepisu na pączki tradycyjne – http://bezmiksera.pl/paczki-roza/.

Formujemy kolejne pączki, aż do wykorzystania całego ciasta. Surowe pączki przykrywamy ściereczką i zostawiamy do podrośnięcia. W tym czasie grzejemy olej. Pączki smażę w niskim garnku z grubym dnem, o ściankach prostopadłych do dna. Od razu wlewamy całą objętość oleju (powinniśmy mieć warstwę oleju o głębokości ok 4-5 cm). Olej grzeję na „7” w 9-stopniowej skali. Jeżeli temperatura smażenia będzie za wysoka pączki się spieką z zewnątrz, a w środku będą surowe – tego nie chcemy.

Wyrośnięte pączki przekładamy partiami do rozgrzanego oleju. Przed smażeniem strzepujemy pędzelkiem nadmiar mąki z pączka. Pączki wkładamy do tłuszczu zalepieniem w górę!!! Jeśli zrobicie odwrotnie, pączek się rozczapierzy, najprawdopodobniej wypłynie też z niego nadzienie. Smażymy na bursztynowo, następnie delikatnie obracamy i smażymy z drugiej strony.

Uwagi:

Pamiętajcie, że podczas smażenia pączki rosną, nie wkładajcie ich zbyt wiele na raz, powinny mieć swobodę, żeby się równomiernie usmażyć i nabrać pączkowgo kształtu 🙂

Pączek nie powinien mieć jasnej obrączki, w konkursach pączkowych, te tłustoczwartkowe pyszności są za to dyskwalifikowane!

Usmażone pączki wykładamy na ręcznik papierowy. Pączki lukrujemy, najlepiej gdy są ciepłe, ale już nie gorące. Lukier przygotowuję w głębokiej miseczce i maczam w nim wierzch pączka.

Smacznego!

Ala

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *