Nokaut techniczny Jestem obita, ale siniaki już schodzą. Mam swoje napuszone – ja NIGDY nie choruję. Przylazł sobie malutki wirus grypy i udowodnił, że można mnie położyć do łóżka jak małe dziecko. Dwa tygodnie wycięte z życiorysu – zachorowaliśmy po kolei. Zaczęła Jaśminka, potem ja z Florką, obaj panowie ustawili się na końcu stawki. Czternaście…
Tag: zima
Pomiędzy urodzinami a narodzinami
Pomiędzy urodzinami a narodzinami Minął festiwal urodzinowy naszych dzieci. Jest to dość męczące, bo nie zdążę jeszcze otrząsnąć się z bożonarodzeniowych trudów kulinarnych, a już muszę startować do robienia tortów. Trzy torty w ciągu 38 dni to trochę dużo jak na moją cierpliwość, nie mówiąc już o tak zwanych ostatnich nogach. Oczywiście torty można zamówić…
Znów upadłam i znów wstaję
Znów upadłam i znów wstaję Zdemolowano mi bezmiksera. I to jeszcze tak elegancko, że przez długi czas nie mogliśmy się zorientować jakim cudem strona niby jest, a tak naprawdę jej nie ma. Szczęśliwie udało nam się odzyskać treść przepisów, wstawiam więc je mozolnie na zbudowaną od nowa stronę. Plusem tej sytuacji jest to, że struktura…


