ZOK, Pilch i pierwsze truskawki Zakaz opuszczania koszar został trochę poluzowany, a co za tym idzie – całkiem przyjemny. Drożdże stały się ogólnodostępne, ludzie mniej nerwowi. Nawet Marcin po powrocie ze sklepu nie wrzuca całej odzieży do prania na 60 stopni C. Tak jak na początku tego COVIDowego zamieszania zastanawialiśmy się – ile to jeszcze…
Kategoria: Zwykłe życie
Sto jajek i pięćdziesiąt bratków
Sto jajek i pięćdziesiąt bratków Przygotowania do Wielkanocy idą całą parą. Dom wylizany na tyle, na ile jest to możliwe przy czwórce dzieci, kocie i mężu. Pasztet upieczony, galaretka z kurczaka stężała, ćwikła z chrzanem przywieziona. Na parapetach i przed domem bratki. W tym roku miałam prawdziwą kwiatową ucztę. Marcin przywiózł mi 50 bratków i…
Survival ospowo-COVIDowy
Survival ospowo-COVIDowy Jestem, żyję, wszyscy żyjemy. Było ciężko i bardzo nerwowo. W czasie, gdy rozpętało się COVIDowe piekło, u nas rozpętało się piekło ospowe u młodszej trójki dzieci. I jak zwykle, gdy czemuś nie dowierzam, mam okazję tego doświadczać. Ospa jak to się ładnie mówi – z kontaktu rodzinnego, jest czymś koszmarnym. Nie mając z…
Koronawirus, ospa i wszy
Koronawirus, ospa i wszy Nastrój mam taki, że lepiej by było, gdybym nie napisała ani słowa. Jestem skwaszona, wykrzywiona, podkurwiona i niemiła. Groza związana z koronawirusem mnie wkurza, nasze rodzinne oczekiwanie na ospę u młodszej trójki mnie wkurza, oczekiwanie na wszy mnie wkurza. Dodam jeszcze do tego potrzebę wymiany czegoś tam w samochodzie, czegoś czego…



