Rupi Kaur i postrzyżyny Uwielbiam takie dni jak ten – rodzinne, bez pośpiechu, spędzone na samych przyjemnych zajęciach. Cieszę się nawet, że sobota zaczęła się tak wcześnie, bo już chwilę po godzinie 05:00. Gucio obudził się i tak głośno domagał wstania i zabawy, że po kwadransie byliśmy w łóżku z całą czwórką dzieci. Najpierw myślałam,…
Kategoria: Zwykłe życie
Zabezpieczone: Zbyszek i inne fiksacje
Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.
A ja jestem, proszę pana, na zakręcie…
A ja jestem, proszę pana, na zakręcie… Usypiam Gucia, wstaję od niego, schodzę na herbatę – jest 20:15. O 22:30 znów karmię dziecko, trwa to około 40 minut. Zasypiam, chwilę po północy wybudza mnie popłakiwanie Brunka i nawoływanie – mamo, maaaamo! Wstaję, idę go przytulić. O 1:30 Brunon chce siusiu. Idziemy do łazienki, potem wracam…
Nasz dzień – album z sesji „Dzień z życia”
Nasz dzień – album z sesji „Dzień z życia” Wróciły wspomnienia z naszej kwietniowej dokumentalnej sesji fotograficznej „Dzień z życia” robionej przez Paulę z Poli-Grafia. A wróciły one wraz z przysłanym przepięknym albumem. Ja nie miałam pojęcia, że takie cudeńka teraz robią. Jak dla mnie to ponadczasowa klasyka – ciężki, pięknie oprawiony, ze sztywnymi kartami….



