Delikatny wkurw O rany, co za dwa dni… Już wczoraj czułam, że nadciąga wybuch i wcale się nie pomyliłam. Wszystkie cztery wysysacze krwi śpią szczęśliwie, a ja spuszczam żółć. No może tej żółci już nie zostało za wiele, bo najpierw pochłonęłam dobre 150 g Wisełki, potem ukręciłam w makutrze placek i trochę mi przeszło. Co…
Przepis na tort truskawkowo-tymiankowy
Przepis na tort truskawkowo-tymiankowy Tort z świeżymi truskawkami to taka moja mała tradycja na Dzień Mamy. Kiedyś takim tortem starałam się ucieszyć moją mamę. Teraz kiedy mam czworo małych dzieci przygotowuję tort dla nich. W tym roku miałam ochotę trochę tort odmienić, stąd przepis na tort truskawkowo-tymiankowy. Polecam go gorąco, bo po pierwsze jest lekki…
Nokaut techniczny
Nokaut techniczny Jestem obita, ale siniaki już schodzą. Mam swoje napuszone – ja NIGDY nie choruję. Przylazł sobie malutki wirus grypy i udowodnił, że można mnie położyć do łóżka jak małe dziecko. Dwa tygodnie wycięte z życiorysu – zachorowaliśmy po kolei. Zaczęła Jaśminka, potem ja z Florką, obaj panowie ustawili się na końcu stawki. Czternaście…
Pomiędzy urodzinami a narodzinami
Pomiędzy urodzinami a narodzinami Minął festiwal urodzinowy naszych dzieci. Jest to dość męczące, bo nie zdążę jeszcze otrząsnąć się z bożonarodzeniowych trudów kulinarnych, a już muszę startować do robienia tortów. Trzy torty w ciągu 38 dni to trochę dużo jak na moją cierpliwość, nie mówiąc już o tak zwanych ostatnich nogach. Oczywiście torty można zamówić…



